ŚLUB I WESELE W STYLU OLD MONEY - CICHA 23, MAŁA STAJNIA
Ten wyjątkowy czerwcowy dzień został zaplanowany przez Emilię i Marcina wręcz perfekcyjnie. Para wymarzyła sobie plenerowy ślub oraz wesele w stylu old money. Całość odbyła się w jednej, niezwykle pięknej lokalizacji, którą zna chyba każda przyszła Młoda Para - Cicha 23 w Markach pod Warszawą.
Tego dnia pogoda była jak na zamówienie. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, od razu poczuliśmy leniwy, niespieszny klimat przygotowań. Marcin wraz ze swoim świadkiem kręcili się po sali, dopilnowując, aby wszystko wyglądało dokładnie tak, jak powinno. W tym czasie Emilia miała wykonywaną fryzurę oraz makijaż, który starannie robiła jej świadkowa. My natomiast mieliśmy chwilę, aby rozejrzeć się po terenie i uchwycić kilka kadrów detali oraz dekoracji Małej Stajni.
Kiedy nadszedł odpowiedni moment, zajęliśmy się fotografowaniem przygotowań Pana Młodego. Wyszliśmy do ogrodu przy drewnianym domku Nowożeńców. Ciepłe światło słoneczne idealnie współgrało z otaczającą nas zielenią, dzięki czemu zdjęcia nabrały wyjątkowego charakteru - eleganckiego, podkreślonego formalnymi strojami panów, ale jednocześnie naturalnego i harmonijnego z przyrodą. Po kilku portretach Pana Młodego przeszliśmy do domku, gdzie uwieczniliśmy ekipę dziewczyn wznoszących toast winem musującym. Gdy wszyscy nieco się rozluźnili, przyszedł czas na przygotowania przyszłej Panny Młodej. Emilia zdecydowała się szykować w środku, aby Marcin nie zobaczył jej przed first lookiem. W ubieraniu towarzyszyły jej mama oraz najlepsza przyjaciółka, dzięki czemu przygotowania przebiegły sprawnie i w spokojnej atmosferze.
Kolejnym niezwykle ważnym momentem reportażu był first look Młodej Pary. Ta chwila była bardzo intymna i osobista - Emilia i Marcin napisali do siebie listy, które odczytali podczas spotkania, patrząc sobie głęboko w oczy. Dla nas, jako obserwatorów, to zawsze wyjątkowo poruszający moment. Jesteśmy jedynymi świadkami tak silnych emocji i często udzielają się one również nam. Zdarza się, że niejedna łezka zakręci się w oku. Po tej chwili mieliśmy jeszcze trochę wolnego czasu, więc porwaliśmy narzeczonych na szybką sesję na pięknie udekorowanej sali.
Nadszedł czas ceremonii ślubnej. Para zdecydowała się na piękną uroczystość plenerową. Dekoracje, drewniane krzesła oraz płatki kwiatów rozsypane na trawie tworzyły niezwykle romantyczny klimat. Choć ślub cywilny trwa zaledwie kilkanaście minut, w tym czasie udało się uchwycić wiele emocji i szczerej radości wszystkich tam obecnych.
Po ceremonii goście przeszli za Nowożeńcami na drewniane patio, gdzie odbył się pierwszy toast szampanem, a następnie był czas na życzenia i zdjęcia pamiątkowe. Później wszyscy udali się na salę, gdzie odbyło się powitanie Młodej Pary. Był to moment uroczystej kolacji, krótkich przemówień oraz integracji gości. W tym czasie ruszyły także dodatkowe atrakcje przygotowane przez Parę Młodą - plenerowe stoisko z lodami tajskimi, bar ze specjalną kartą drinków oraz bajkowe animacje dla najmłodszych. Młodzi mieli również chwilę, aby odpocząć i przygotować się do swojego pierwszego tańca jako małżeństwo.
Na ten wyjątkowy moment Emilia i Marcin wybrali ponownie drewniane patio. Zachodzące słońce stworzyło niepowtarzalną atmosferę. Utworem do pierwszego tańca była piosenka Taylor Swift „Lover”. To jeden z najczęściej wybieranych kawałków na pierwszy taniec, jednak trudno się temu dziwić - romantyczny tekst i piękna melodia robią swoje. Po układzie tanecznym Nowożeńców goście pozostali jeszcze na plenerowym parkiecie na jeden set muzyczny, a my wykorzystaliśmy ten czas na mini sesję Młodej Pary. Chcieliśmy uchwycić ostatnie promienie słońca, dlatego wybraliśmy się na krótki fotograficzny spacer po terenie Cichej 23. Kadry powstawały niemal same - Emilia i Marcin przed naszymi obiektywami zachowywali się bardzo naturalnie i swobodnie, nie szczędząc sobie czułości, co widać na zdjęciach. Moglibyśmy fotografować ich jeszcze długo, jednak światło słoneczne powoli znikało, a goście nie powinni zostawać sami zbyt długo.
Wróciliśmy na salę, gdzie impreza trwała w najlepsze. Parkiet był rozgrzany do czerwoności i widać było, że wszyscy świetnie się bawią. Podczas wesela byliśmy świadkami kilku niespodzianek. Najpierw przyjaciółka Pary Młodej przygotowała specjalny występ wokalny, a później sama Emilia wraz z tatą zaprezentowali gościom m.in. utwory The Beatles. Kolejnym wyjątkowym momentem było krojenie tortu weselnego połączone z zimnymi ogniami. Tym razem ponownie przenieśliśmy się na zewnętrzne patio, pięknie ozdobione girlandami świetlnymi.
Ostatnia część przyjęcia to przede wszystkim zabawa taneczna, obejmująca również oczepiny. Było odcinanie wstążek z bukietu ślubnego oraz dopasowywanie klucza do szkatułki, w której ukryta była mucha Marcina. Na zakończenie zaplanowano także quiz o Młodej Parze - świetny sposób na zaangażowanie gości i na chwilę oddechu od szalonych tańców do białego rana.
Zapraszamy do obejrzenia naszej relacji fotograficznej z całego dnia ślubu Emilii i Marcina.
Miejsce: Cicha 23, Mała Stajnia
Dekoracje i bukiet: By The Table
Suknia: Maverie
Fryzura: Mari Nezabudka
Tort: Made By Tola
DJ: BURZYNSKY
Video: Kamil Wojtak




































































































